Stare w nowe szybkim sposobem

Jedną z nieodłącznych kwestii jakie nasuwają nam się z myślą o remoncie łazienki jest, oczywiście prócz konieczności wydania nań zazwyczaj zbyt dużych niż planowaliśmy środków, bałagan i huk narzędzi. Wykonywane w tym czasie zrywanie starej glazury pociąga za sobą całe godziny pracy z młotami, młotkami, dłutami czy innymi przebijakami. Trwa to długo, jest uciążliwe a i koszt przecież wcale nie taki mały. Po oderwaniu starych płytek od podłoża konieczne jest odkucie z niego pozostałości po kleju, a następnie wypadałoby je wyrównać, co znowu pociąga za sobą i koszt i czas. Używając do wyrównania zaprawy czy tynku musimy liczyć się z kilkoma dniami poświęconymi na pracę i następnie wiązanie zaprawy, dużo szybsze efekty dadzą zaś popularne rigipsy.

Jeżeli jednak poprzedni wykonawca był prawdziwym fachowcem i płytki położone są równo, porządnie, trzymają się dobrze to zamiast ścianę demolować możemy z niej uczynić bazę do kolejnej warstwy płytek.

Pierwszą czynnością jaką należy zrobić do staranna i dokładna ocena stanu glazury, by wiedzieć że na pewno wytrzyma klejenie do niej flizów. Najprostszym sposobem jest opukanie glazury – jeśli spotkamy się z głuchym odgłosem oznaczającym pustkę powietrzną pod płytkami to pomysł „nowe na stare” odkładamy na bok i bierzemy się do kucia. W przeciwnym wypadku jest to idea warta rozważenia, zwłaszcza jeśli nie chcemy bądź nie możemy pozwolić sobie na uciążliwości związane z hałasem czy pyłem i zwałami gruzu czy też dłuższym czasem realizacji. Stare płytki wystarczy wymyć, odtłuścić, zagruntować i już są gotowe by służyć jako podstawa go flizowania.
Oczywiście w czasie prac zapewne i tak nie obejdzie się bez małego kucia, chociażby do wyciągnięcia podejść pod armaturę łazienkową, jednak skala będzie dużo mniejsza niż przy klasycznie kładzionych płytkach.

Remontując łazienki nie stosujemy tego sposobu zbyt często, oznacza bowiem wzięcie na sobie odpowiedzialności za jakość prac poprzedniego wykonawcy, a tego nikt chętnie nie czyni, jednak realizacje takie zdarzają się. Nie można też zapomnieć, że metoda chociaż niewątpliwie dużo szybsza i czyściejsza to nie jest pozbawiona wad. Remont łazienki polegać bowiem może w zasadzie tylko na wymianie glazury a nie zmianie układu pomieszczenia, to bowiem tak czy tak wymaga zawsze kucia. Nie zawsze da się też w ten sposób estetycznie wykonać tylko jedną powierzchnię, np. pojedynczną ścianę albo jedynie podłogę, bowiem nowe fugi muszą być przesunięte w stosunku co do starych i nie będą „zgrywać się” ze sobą. Kolejnym minusem jest lekkie zmniejszenie łazienki, bowiem warstwa zaprawy plus grubość płytki zabierze około centymetra. Może wydawać się to mało, ale remonty łazienek realizujemy w Krakowie i okolicach – a tu się liczy wszystko dokładnie 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *