Bezpieczniej w saunie – przycisk alarmowy

Przyjęło się kojarzyć sauny i łaźnie parowe niemal wyłącznie z cechami pozytywnymi. Poprawiają kondycję fizyczną, bardzo odprężająco – zwłaszcza łaźnie – wpływają na samopoczucie, a korzystanie z nich utożsamiane jest z prozdrowotnym stylem życia. I to oczywiście wszystko prawda, jednak należy pamiętać, że sam proces saunowania dla organizmu może być nie tylko zdrowy, ale i wyczerpujący. Wystarczy przywołać tu analogię zbyt forsownego treningu – każdy kto kiedyś korzystał z siłowni, fitnessu czy nawet uprawiał jogging wie, że zbyt dużo tych jakże miłych ciału zajęć potrafi wydusić z nas resztkę tchu. Nie inaczej może być w przypadku odwiedzin w SPA. O ile korzystanie z łaźni parowej, przy jej stosunkowo niewysokiej temperaturze i dużej wilgotności, jest mało obciążające dla organizmu to w przypadku sauny fińskiej już niekoniecznie.

Przebywanie w pomieszczeniu o temperaturze sięgającej 80-110 stopni, w warunkach minimalnej wilgotności, może skutkować zasłabnięciem czy omdleniem. Najczęściej zdarza się to u osób nieznających swoich przeciwwskazań zdrowotnych, będących w zaawansowanym wieku, nie umiejących dopasować sił do możliwości organizmu, będących pod wpływem środków odurzających.

Omdlenie czy zasłabniecie zdarzyć się może w każdych okolicznościach, zarówno w wielkim medi-SPA jak i w niedużej saunie domowej. I w każdym z tych przypadków skutki jego mogą być bardzo niebezpieczne dla zdrowia. W skrajnych przypadkach stanowić wręcz realne zagrożenie życia

Stąd też dobrze wyposażyć jest saunę w tak zwane przyciski przywoławcze. Są one sprzężone z sygnalizacją dźwiękową i akustyczną, która w obiekcie publicznym zaalarmuje obsługę a w prywatnych SPA domowników. Oferta rynkowa pozwala na wybór odpowiednich systemów przywoławczych i alarmowych nawet dla tak specyficznych warunków jak panujące w saunach i łaźniach, a w skali inwestycji ich koszt jest relatywnie niewielki.

Oczywiście mamy świadomość, że tego typu zabezpieczenie może być uznane za dmuchanie na zimne a przypadki gdy faktycznie korzysta się z przycisków awaryjnych są niesłychanie rzadkie. Co nie zmienia faktu, że nawet w kraju saun, Finlandii, co roku umiera w nich z powodu przegrzania i wyczerpania organizmu kilka osób…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *